Odbudowa Oficyny Willi Róży Zamoyskiej Aleja Róż 12 Warszawa
0
Głosów
Oficyna willi Róży Zamoyskiej
Oficyna powstała jako fragment założenia budowlanego Willi Róży Zamoyskiej zrealizowanego w latach 70-tych i 80-tych XIX w. w stylu pałacyku neorenesansowego. Pierwotnie funkcjonowała jako powozownia, później (w latach międzywojennych) pełniła rolę garażu. Z czasem na piętrze powstało mieszkanie należące do właścicieli całej nieruchomości.
W roku 1897 willę wraz z oficyną kupiła Róża Zamoyska i pozostawała ich właścicielką do 1935 r., kiedy to sprzedała pałacyk przemysłowcowi, Kazimierzowi Klimczakowi.
Na początku roku 1940 obiekt przejęło wojsko niemieckie (wermacht), a w 1946 r. cała nieruchomość została znacjonalizowana i po remoncie wykorzystana jako mieszkania dla tzw. doradców radzieckich, a potem wysokich urzędników ówczesnego aparatu władzy. Oficynę rozebrano dla zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom. W 1998 r. całość – pałacyk, ale już bez oficyny – po długotrwałych postępowaniach i po wyrokach sądów, zwrócono spadkobiercom Kazimierza Klimczaka. Obecnie stanowi własność Tadeusz Klimczaka juniora oraz spadkobiercy jego siostry, Zbigniewa Walenty.
Oni właśnie, z inicjatywy Tadeusz Klimczaka, wspomaganego przez jego siostrę Annę, z własnych środków odbudowali Oficynę przywracając jej pierwotny wygląd i tym sposobem wcielając w życie ich marzenie o „cofnięciu historii” przez przywrócenie do życia nie tylko samego obiektu, ale i wartości niematerialnej – samej historycznej przestrzeni. Dzięki temu działaniu ta część pierzei Alei Róż odzyskała swe piękne i szlachetne oblicze. Budynek stanął na starych, uprzednio odkopanych i archeologicznie przebadanych fundamentach. Wnętrze zaprojektowano i urządzono nowocześnie w stylu modernistycznym. Na parterze jest hol, z którego zabiegowe, częściowo podwieszone schody prowadzą na piętro, gdzie usytuowano trzy pokoje, w tym sypialnię z widokiem przez przeszkloną ścianę na park. Z piętra na dach prowadzą stalowo-drewniane schody, z których, za elektrycznie sterowaną, szkloną klapą, wejście prowadzi na taras z widokiem na okolicę. Ze wspomnianego holu na parterze, przez duże przeszklone drzwi widoczny jest charakterystyczny duży salon o wysokości 4,5 metra. Jedna jego ściana składa się z okien, przez które widać ten sam park. Przy tylnej ścianie salonu, na stalowych belkach i prętach wisi lekka drewniana antresola, a pod nią jest otwarta niewielka kuchnia. Na wysokim suficie wisi historyczny żyrandol. Jego korpus wykonano z pozłacanego brązu, na którym zawieszono tysiąc różnej wielkości okrągłych kryształowych paciorków fasetowo szlifowanych. W 1945 r. w ogniu pożaru głównego domu, paciorki się rozsypały, brąz poczerniał, a żyrandol runął na ziemię. Po wojnie odbył podróż ze swoimi właścicielami po wielu miejscach w Warszawie – ukrywał się w piwnicach i na strychach. Został pieczołowicie odremontowany przez Tadeusza Klimczaka. Jest świadectwem dziejów całego domu – jak on zniszczony, powrócił do życia.
Jakie to wszystko miało znaczenie historyczne?
Warto tu przytoczyć fragment opracowania dotyczącego roli tego miejsca na mapie Warszawy: Ogólna zabudowa Alei Róż prezentowała najwytworniejsze i najlepiej położone domy. Od samego początku Aleja zamieszkana była przez arystokrację i wysoką kadrę urzędniczą uchodząc za jedną z najelegantszych ulic Warszawy. ,,Mniemanie, że na Alei Róż stały najwytworniejsze i najlepiej położone domy, było powszechne. Odpowiadało to rzeczywistości przed I wojną światową”.
Po odzyskaniu niepodległości Polski w 1918 r., w latach międzywojennego okresu 1919-1939, wille i reprezentacyjne domy chętnie zajmowały poselstwa i ambasady, co przydawało okolicy nowego splendoru. Po wybuchu wojny na ulicy zamieszkali wysocy rangą urzędnicy i żołnierze niemieccy. Taki elitarny charakter ulicy utrzymał się także po 1945 r. (za:Krystyna Krzyżakowska, Aleja Róż i ulica Matejki, Stolica, 1983, 1956.)
Myślą przewodnią właścicieli i inwestorów było : zamiast zamieniać niegdyś piękne drewniane domy zakopiańskie na wielkie murowane pensjonaty, a miejsca po warszawskich willach wypełniać biurowcami, to tam, gdzie można, tam, gdzie jest się historycznym właścicielem wypada przywracać dawne obiekty i dawną przestrzeń czyniąc je szlachetnymi i pięknymi (Dom Muzealny ORNAK w Zakopanem – również zgłoszony do konkursu – i Willa Róży Zamoyskiej, o której tu mowa).
Tadeusz Klimczak
https://www.whitemad.pl/oficyna-willi-rozy-zamoyskiej-w-warszawie-zostala-odbudowana/
